1961 rok debiutu w Poznanskiej Estradzie kierowanej przez znakomitego
aktora i reżysera Stefana Drewicza. Następnie Teatr lalek "TĘCZA" w
Słupsku dyrekcja Państwo Ela i Tadeusz Czaplińscy, 1962 - Koszalinska
Agencja Estrady (dyr. Mucha) w tym samym roku przełom w życiu estradowym -
3 krotne prowadzenie przez 1 miesiac Letniego Sopockiego NON-STOPu w
Sopocie wtedy jeszcze przy ul. 22 lipca (później przeniesiony do Sopot -
Wyscigi Konne) współpraca konferansjerska w wieloma wspaniałymi młodymi
twórcami , "Czerwone-Gitary" ,"Czarne Golfy", "Niebiesko-Czarni",
"Czerwono-Czarni". Mój 7-dmio letni pobyt na Wybrzezu pozwolił mi na
dzialanie artystyczne z wieloma placowkami kultury np. w gdańskim "Rudym
Kocie" czy gdyńskim "Ynter Clubie", oraz umozliwił mi rozwoj artystyczny
przy boku znakomitych aktorow Teatru Wybrzeze i Teatru Muzycznego - (pod.
dyr. Danuty Baduszkowej) wystepujących w programach estradowych, ktore
aranżowałem i realizowałem na terenie województwa gdańskiego i ościennych.
Wtedy właśnie poznałem Karela Gota - jego debiut i I miejsce na Festiwalu
Sopockim) Rolanda Pitta, Bruno Oya, Helenę Vondraczkową, znakomitą aktorkę
M. Ćwiklinską (Babka w Drzewa umierają stojąc) M. Fogg, W. Dzieduszycki,
J.Fedorowicz, B.Łazuka, P.Szczepanik i wielu wielu artystow, ktorych
przedstawiałem młodzieżowej widowni w Non-Stopie w Sopocie.W 1969 powrót
do stolicy wspołpraca z Estradą Wojewódzką (W.Padwa dyr.) Następnie z
Dolnośląską Estradą "IMPART" - paroletnia współpraca z zespołem
"FILIPINKI", i ciągłe trasy po kraju. Jeden sezon na etacie w Stołecznej
Estradzie, wyjazd (pierwszy!) do ZSRR, później NRD, Cezchosłowacja - i
koncerty. Prowadzenie recitali R. Pisarek, T.Tutinas, W.Koconia, A.German,
L.Sempolinskiego, dziesiątki zleconych programow estradowych współautor
programów na tzw. Wolną Sobotę w Sali Kongresowej - "To się jeszcze
podoba" przy współpracy S. Cewinskiego oraz reż. Jacka Szczęka, Ferie
Zimowe i Wiosenne też sala Kongresowa specjalne programy dla młodzieży
przygotowane przez tę samą ekipę twórcow. Prowadziłem wiele "Bali
Sylwestrowych" w roli wodzireja, Choinkowych imprez Noworocznych dla
dzieci, występowałem w "Podwieczorku przy mikrofonie" w Kabarecie "Sołtysa
Kierdziołka" (wspaniały Jerzy Ofierski-autor i wykonawca muszę dodać
znakomity pisarz!). Przez 41 lat pracy na estradzie zderzyłem się chyba ze
wszystkimi wspaniałościami ludzi sztuki, od nich wiele się uczyłem, od
Hanki Bielickiej nauczyłem się punktualności - ogromna dyscyplina
zawodowa, odpowiedzialoność za słowa, Kobieta Wzór - dziś niestety coraz
mniej wzorów !. Od 1984 roku prowadzę własny program "Po prostu kabaret"
żyjący pod stałym tytułem "LECZYMY HUMOREM" - do tego programu zawsze
zapraszam wielkie indywidualności estrady i teatru, graliśmy dla
pensjonariuszy i wczasowiczów kołobrzeskich i Mielna, Dźwirzyna, Ustronia
Morskiego. Sianorzet - To były piękne lata dla propagandy kultury i ludzi
z niej żyjących. Rok 1989 jest nowym etapem w moim życiu artystycznym
powołałem do życia Agencję Rozrywki "AR" w Warszawie - zapraszałem na moje
programy do Sali Kongresoqwej ("Chleba nazego powszedniego" chyba pierwszy
po "wyzwoleniu" ogromy koncert z udziałem ponad 120 artystów w 100%
charytatywny - artyści przekazali honorarium na Fundację J.Kuronia -
"SOS") o tym sam przeznaczeniu koncert w tej samej sali Kongresowej
dedykowany Paniom "ASY dla DAM" wykonawcy 99% Panowie i jedyna DAMA w tym
spektaklu to "HANKA BIELICKA" na tamte lata to rekord ilości powtórzen
imprezy pięciokrotnie z frekwencją na 80%. To był prawdziwy sukces
artystyczny i organizacyjny, nieskromnie się przyznam, że przy moim
znaczącym udziale (organizacja). I tak działam do dnia dzisiejszego
pracując wyłącznie na własny rachunek i tylko ze zleceń instytucji i osób
prywatnych - Oby tak dalej. Dziekuję za uwagę i wszystkim, (sobie również)
życzę wszystkiego dobrego i kulturalnego na codzien i od święta zeby to
nie było tylko sztuką ale normalnośscią !!!(022) 6692337 (0) 601-164623 Zamknij okno |